Zachłysnęłam się zimą, delektowałam się i teraz czuje potworny niedosyt. Białe drzewa są hipnotyzująco piękne, góra do połowy łysa, pnie drzew nieskromnie odsłonięte - widok z ukochanej oślej łączki. I słonko. I sypiącoskrzypiocopusząco. I tysiące niedoskonałych elementów składających jedną doskonałą całość.

A śnieg ma to do siebie że im bardziej kurczowo chce się go trzymać, tym szybciej topnieje.

................

Tymczasem dowiedziałam się że chcą mnie dalej w tej olimpiadzie. To musi byc jakieś nieporozumienie, ale kto wie, skoro tak mówią to już właściwie po feriach mam. Trzeba znowu brać się do roboty. A po głowie wciąż i wciąż tłucze mi się jakiś cień pomysłu, zarodek, kilka nieposkładanych obrazków przywleczonych z Tamtąd.


by Lu 2005-02-08 18:39:53
komentarze, księga i wszystko
kolekcja